Nastolatek ucieka przed policją w skradzionym Audi!

Nietypowa sytuacja na ulicach Gliwic przyciągnęła uwagę zarówno mieszkańców, jak i lokalnych służb. Nastoletni kierowca bez prawa jazdy stał się bohaterem pościgu, który mógł skończyć się poważnym wypadkiem. Całe zdarzenie rozpoczęło się od obserwacji przeprowadzonej przez patrol Komisariatu Policji IV, który zauważył niepokojąco zachowujący się samochód.

Niepokojące zachowanie na drodze

Podczas wieczornej służby funkcjonariusze zwrócili uwagę na samochód marki Audi, poruszający się niestandardowo – zbyt wolno i zajmując szerokość jezdni. Gdy pojazd nagle przyspieszył, policjanci nabrali podejrzeń, że kierowca może być pod wpływem alkoholu lub innych środków odurzających. Zdecydowali się na rutynowe zatrzymanie, jednak wydarzenia potoczyły się zupełnie inaczej, niż zakładano.

Dynamiczna ucieczka przez dzielnicę

Podczas próby przeprowadzenia kontroli, kierujący Audi niespodziewanie ruszył z miejsca i rozpoczął gwałtowną ucieczkę ulicami dzielnicy Łabędy. W trakcie pościgu doszło do groźnej sytuacji – uciekający pojazd podczas wyprzedzania zjechał w stronę policyjnego radiowozu. Policjant, chcąc uniknąć czołowego zderzenia, był zmuszony do gwałtownego manewru, co doprowadziło do najechania na wyspę rozdzielającą jezdnię i uszkodzenia koła służbowego auta. Mimo trudności, funkcjonariusze nie zaprzestali działań i kontynuowali pościg.

Nieletni za kierownicą i nieoczekiwane zakończenie

Pogoń zakończyła się na terenie pobliskich garaży. Tam Audi zostało skutecznie zablokowane, a policjanci przystąpili do zatrzymania kierowcy oraz pasażera. Okazało się, że za kierownicą siedział zaledwie 15-letni chłopak, obok niego znajdował się jego rówieśnik. Na miejscu pojawili się funkcjonariusze z Wydziału Ruchu Drogowego, którzy przeprowadzili badanie trzeźwości obu nastolatków – wynik potwierdził, że byli oni w pełni trzeźwi.

Okoliczności i tłumaczenia nastolatka

Dalsze czynności wykazały, że młody kierowca nie posiadał żadnych uprawnień do prowadzenia pojazdów. Chłopak przyznał, że była to jego pierwsza samodzielna jazda samochodem. Tłumaczył, że po zobaczeniu patrolu policji ogarnął go stres, co skłoniło go do ucieczki. Samochód należał do matki, która w tym czasie przebywała poza domem. Obaj nieletni zostali przekazani pod opiekę swoich rodzin.

Dalsze postępowanie i możliwe konsekwencje

Sprawa nieletniego kierowcy została przekazana do Wydziału ds. Nieletnich i Patologii Komendy Miejskiej Policji w Gliwicach. Prowadzone jest postępowanie dotyczące m.in. niezatrzymania się do kontroli, prowadzenia pojazdu bez uprawnień oraz stworzenia zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Całość zgromadzonej dokumentacji trafi do Sądu Rodzinnego i Nieletnich w Gliwicach, który zdecyduje o ewentualnych środkach wychowawczych lub innych konsekwencjach prawnych wobec młodocianego sprawcy.

Źródło: Wiadomości Policja Śląska