Incydent miał miejsce w Pyskowicach, w godzinach popołudniowych 18 stycznia. Ofiara została podstępnie zwabiona przed budynek, a następnie siłą zmuszona do wejścia do samochodu przez grupę napastników. Wewnątrz pojazdu, przy użyciu noża, zażądali od niego telefonu oraz pieniędzy. Aby osiągnąć swój cel, pobili go i użyli gazu pieprzowego.
Kulminacja dramatycznego zdarzenia
Po kradzieży telefonu, sprawcy postanowili kontynuować swoje działania. Zabrali ofiarę nad jezioro Dzierżno Duże, gdzie, grożąc mu śmiercią, zmusili go do rozebrania się. Pozostawili go nad brzegiem jeziora, odjechawszy z jego ubraniami. Mężczyzna zdołał jednak dotrzeć do pobliskich domów, skąd wezwał pomoc, najpierw kontaktując się z rodziną, a następnie informując Policję o całym zajściu.
Szybka reakcja organów ścigania
Funkcjonariusze z Komendy Miejskiej Policji w Gliwicach oraz komisariatu w Pyskowicach niezwłocznie rozpoczęli dochodzenie. Dzięki ich wysiłkom szybko udało się zidentyfikować i aresztować podejrzanych. Wśród nich byli dwaj mieszkańcy powiatu gliwickiego, w wieku 25 i 27 lat, oraz 25-letni mieszkaniec Katowic.
Nieoczekiwane odkrycia podczas śledztwa
Późniejsze ustalenia ujawniły, że 25-latek z Katowic był już poszukiwany przez sądy w Zabrzu, Katowicach i Łodzi za wcześniejsze przestępstwa, przede wszystkim kradzieże, i powinien odbywać karę więzienia. Podczas przeszukania mieszkania innego z podejrzanych, znaleziono marihuanę w ilości pozwalającej na przygotowanie niemal 80 porcji dilerskich. Osoba ta odpowie także za nakłanianie pozostałych do rozboju.
Skutki prawne i dalsze kroki
Wszyscy zatrzymani staną przed sądem z zarzutami rozboju z użyciem niebezpiecznego narzędzia oraz stosowania przemocy. Zgodnie z polskim kodeksem karnym, grozi im kara do 20 lat pozbawienia wolności. Obecnie cała trójka przebywa w areszcie tymczasowym, oczekując na dalsze decyzje sądu.
Źródło: Policja Śląska
