Zgłosił przestępstwo, sam wpadł w kłopoty

W nieoczekiwanym zwrocie wydarzeń, zgłoszenie dotyczące kradzieży pieniędzy przekształciło się w poważniejsze dochodzenie. Początkowo mężczyzna oskarżył znajomą o przywłaszczenie funduszy, jednak to, co policjanci odkryli na miejscu, znacząco zmieniło kierunek ich działań. 25-letnia kobieta, będąca przedmiotem oskarżeń, przedstawiła zupełnie inną wersję wydarzeń. Twierdziła, że sama padła ofiarą, gdyż mężczyzna miał jej grozić i zniszczyć należący do niej telefon komórkowy. Funkcjonariusze rozpoczęli dochodzenie w tej sprawie.

Ujawnienie większych przestępstw

Podczas dalszego dochodzenia, policjanci postanowili przeszukać mieszkanie zgłaszającego. Wynik tej akcji okazał się zaskakujący. W lokalu znaleziono znaczną ilość substancji odurzających. Badania wstępne potwierdziły, że mężczyzna posiadał blisko pół kilograma amfetaminy oraz ponad 100 gramów marihuany. To odkrycie doprowadziło do natychmiastowego aresztowania 41-latka. Zarzuty, jakie usłyszał, obejmowały nie tylko posiadanie narkotyków, ale także groźby skierowane do młodszej kobiety oraz zniszczenie jej mienia. Co więcej, przestępstwa te miały miejsce w warunkach recydywy, co znacznie pogarszało sytuację podejrzanego.

Środki zapobiegawcze i dalsze kroki

Prokuratura, nie zwlekając, nałożyła na mężczyznę środki zapobiegawcze. Obejmowały one dozór policyjny oraz zakaz kontaktowania się i zbliżania do poszkodowanej. Sprawa kradzieży pieniędzy, która była pierwotnym powodem zgłoszenia, zostanie rozpatrzona w oddzielnym postępowaniu, co wskazuje na złożoność całej sytuacji i konieczność jej dokładnego zbadania przez organy ścigania.

Źródło: Policja Śląska