Zabrali dwojgu przechodniom łącznie 27 złotych, wcześniej grożąc im przemocą. Po rozboju w rejonie Hajduka zarzuty usłyszało trzech mężczyzn. Dwóch podejrzanych trafiło do tymczasowego aresztu, a trzeci został objęty dozorem policji.
Groźbami wymusili oddanie pieniędzy
Do napadu doszło 16 października, krótko przed godziną 22. Para w wieku 24 i 23 lat została zaczepiona podczas wieczornego spaceru. Grupa mężczyzn zażądała wydania wartościowych przedmiotów, grożąc przechodniom użyciem przemocy. Ostatecznie napastnicy zabrali kobiecie i jej towarzyszowi wszystkie pieniądze, które mieli przy sobie — łącznie 27 złotych.
Policjanci rozpoczęli ustalanie sprawców od czynności na miejscu zdarzenia. Zbierali informacje, sprawdzali tropy i analizowali dostępne ślady. Już następnego dnia zatrzymali dwóch mężczyzn: 25-latka i 27-latka.
Trzy zarzuty, różne środki zapobiegawcze
Obaj zatrzymani usłyszeli zarzuty rozboju w Prokuraturze Rejonowej w Cieszynie. Na wniosek prokuratora sąd zdecydował o ich tymczasowym aresztowaniu. Młodszy z podejrzanych był wcześniej karany za podobne przestępstwa; zarzucany mu czyn popełnił w warunkach recydywy.
Trzeci podejrzany, 32-letni mężczyzna, ukrywał się przed organami ścigania. Funkcjonariusze zatrzymali go 26 października i doprowadzili do prokuratury. Również jemu przedstawiono zarzut rozboju. W jego przypadku prokurator zastosował dozór policji.
Niewielka kwota nie oznacza łagodnej odpowiedzialności
Sprawa dotyczy nie tylko odebrania pieniędzy, lecz także gróźb przemocy wobec pokrzywdzonych. Za rozbój grozi kara do 15 lat pozbawienia wolności. W przypadku działania w warunkach recydywy kara może zostać podwyższona nawet o połowę.
Zarzuty przedstawiono wszystkim trzem podejrzanym. Zastosowane wobec nich areszt i dozór są środkami zapobiegawczymi, a nie karami — o odpowiedzialności mężczyzn rozstrzygnie sąd.
Źródło: Wiadomości Policja Śląska
