W trakcie minionego weekendu katowiccy stróże prawa z drogówki mieli pełne ręce roboty. Przeprowadzili aż 317 kontroli drogowych, które doprowadziły do nałożenia 277 mandatów za różnorodne wykroczenia. Wśród wielu przypadków wyróżniały się trzy incydenty, które szczególnie zwróciły uwagę funkcjonariuszy. Chodzi o kierowców, którzy mimo aktywnych zakazów prowadzenia pojazdów, zdecydowali się zasiąść za kierownicą, będąc pod wpływem alkoholu.
Weekend pełen wyzwań na drogach
W piątkowy wieczór na ulicy Bocheńskiego policjanci zatrzymali do rutynowej kontroli kierowcę peugeota. Badanie trzeźwości wykazało, że 29-letni mężczyzna miał ponad pół promila alkoholu we krwi. Dodatkowo okazało się, że mężczyzna nie powinien prowadzić pojazdu, ponieważ miał aktywny zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych.
Nieodpowiedzialna decyzja na ulicy Pukowca
Również w piątek, na ulicy Pukowca, funkcjonariusze zatrzymali 29-letnią kobietę za kierownicą skody. Badanie alkomatem wykazało niemal promil alkoholu w jej organizmie. Kobieta, podobnie jak jej poprzednik, nie miała prawa zasiadać za kierownicą z powodu obowiązującego zakazu.
Młody kierowca w tarapatach
Na ulicy Wczasowej, tego samego dnia, doszło do kolejnego zatrzymania. Tym razem 22-letni kierowca audi miał ponad promil alkoholu w wydychanym powietrzu. Jak się szybko okazało, również on miał zakaz prowadzenia pojazdów, co nie powstrzymało go od łamania prawa.
Przypominamy, że prowadzenie pojazdu pod wpływem alkoholu to nie tylko poważne wykroczenie, ale przede wszystkim zagrożenie dla życia i zdrowia uczestników ruchu drogowego. Za takie przestępstwo grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności, wysoka grzywna, zakaz prowadzenia pojazdów na co najmniej 3 lata oraz obowiązkowa wpłata na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym w wysokości minimum 5 tysięcy złotych.
Źródło: Komenda Miejska Policji w Katowicach
