Ojczym w szale: Groźby z bronią w ręku podczas opieki nad siostrą

W miejscowości Jastrzębie-Zdrój doszło do niepokojącego wydarzenia, które wzbudziło nie tylko strach, ale i głębokie zaniepokojenie wśród lokalnych mieszkańców. Pewna kobieta zgłosiła na policję, że jej ojczym groził jej oraz jej partnerowi, co wzbudziło obawy o bezpieczeństwo całej rodziny. Sytuacja zaczęła się od prośby matki kobiety, która przebywała w szpitalu, by zajęła się swoją młodszą, 4-letnią siostrą. Po przybyciu na miejsce natknęła się na ojczyma, który był pod wpływem alkoholu, co wzbudziło jej niepokój i sprawiło, że postanowiła przejąć opiekę nad dzieckiem.

narastająca agresja i groźby

Kiedy kobieta dotarła na miejsce, sytuacja szybko wymknęła się spod kontroli. W trakcie przygotowywania rzeczy dla małej siostry, ojczym stał się agresywny i groźny. W trakcie wymiany zdań mężczyzna podnosił głos, jasno dając do zrozumienia, że jeśli coś stanie się jego córce, to będzie się mścić na kobiecie i jej partnerze. W kulminacyjnym momencie zagroził parze fizycznym atakiem, chwytając za pałkę teleskopową. Po opuszczeniu domu przez kobietę, ojczym nie zaprzestał zastraszania. Otrzymywała od niego wiadomości, w których zapowiadał, że zamierza przyjechać i zabić ich z użyciem broni.

zdecydowana reakcja policji

Po otrzymaniu zgłoszenia, policjanci z Jastrzębia-Zdroju, wspierani przez funkcjonariuszy z Rybnika, natychmiast przystąpili do działania. 41-letni mężczyzna, mieszkaniec powiatu rybnickiego, odmówił jednak wpuszczenia funkcjonariuszy do swojego mieszkania. Ze względu na poważne obawy, że może być uzbrojony, policjanci zdecydowali się na siłowe wejście. Przeszukując mieszkanie, znaleźli dowody w postaci telefonu, z którego wysyłano groźby, pałkę teleskopową, gaz pieprzowy oraz broń gazową.

konsekwencje prawne dla sprawcy

Mężczyźnie postawiono zarzuty kierowania gróźb karalnych. W związku z powagą sytuacji, prokurator zarządził policyjny dozór nad agresorem. Zgodnie z decyzją, mężczyzna nie może się kontaktować z pokrzywdzonymi ani zbliżać się do nich na odległość mniejszą niż 50 metrów, a także do ich miejsca zamieszkania na mniej niż 100 metrów. W Polsce za groźby karalne grozi kara pozbawienia wolności do 3 lat, co podkreśla powagę sytuacji, z jaką musi mierzyć się agresor.

Źródło: Policja Śląska